Wybielanie zębów - fakty i mity
Obecnie coraz więcej firm ma w swojej ofercie wybielanie zębów. Coraz częściej również korzystamy z takich usług. Niestety coraz rzadziej odwiedzamy stomatologa, co powinniśmy robić co najmniej raz na pół roku. Konieczne jest również dbanie o higieny jamy ustnej. Oznacza to nie tylko regularne mycie zębów ale stosowanie odpowiednich past z fluorem, płynów dezynfekujących i nici dentystycznych. Należy również pamiętać o wymianie szczoteczki do zębów raz na trzy miesiące.
Osoby, które nie stosują się do tych zaleceń a dodatkowo palą papierosy, narażone są na żółknięcie zębów. W takim wypadku jedynym rozwiązaniem jest wybielenie zębów w gabinecie dentystycznym. Zabieg polega na tym, że dentysta specjalnym
urządzeniem emitującym ultradźwięki, rozkrusza kamień a następnie wybiela i poleruje szkliwo. Zabieg jest skuteczny jednak budzi wiele wątpliwości. Wybielanie za pomocą środków zawierających nadtlenek karbamidu, lub też nadtlenek wodoru podobno nie jest szkodliwe. Po takim zabiegu nie zmienia się struktura chemiczna zęba ani jego odporność na próchnicę. Osoby z nadwrażliwymi zębami mogą odczuwać lekkie uczucie nadwrażliwości przez podrażnienie dziąseł. Mimo, że występuje to rzadko dentyści ostrzegają przed takimi praktykami. Nawet stosując domowe metody możemy nieświadomie zniszczyć szkliwo. Pasty wybielające zawierają bowiem ługi, kwasy lub drobno sproszkowany pumeks (np. pasty dla palaczy). Substancje takie rysują gładka powierzchnię szkliwa do której później łatwiej przywierają zanieczyszczenia. To jest właśnie powodem ich szybszego psucia.
Zabiegi wybielające zęby są stosowane w Polsce od lat dziesięciu. W krajach Europy Zachodniej i w stanach Zjednoczonych stosowane są nawet 5 razy dłużej. Obrońcy wybielania zębów bronią ta metodę argumentując, że większość składników strukturalnych zęba to substancje mineralne – tlenki. Tlen atomowy wytwarzany podczas wybielania i będący substancją wybielającą nie wpływa negatywnie na te substancje mineralne.